Samonaprowadzająca amunicja DARPA – i co teraz ?

To będzie bardzo krótki wpis – ale uważam,że dość istotny.Cała nowość w porównaniu z pociskami samosterowanymi polega zapewne na miniaturyzacji i dodaniu elektroniki – ale, tak czy inaczej – w momencie gdy tego rodzaju amunicja stanie się szeroko dostępna osoby które trafią na celownik będą mieć poważny problem. Właściwie taka możliwość (pomimo faktu,że aparat władzy dziś i tak ma większe możliwości jeśli chodzi o ewentualne skrzywdzenie obywatela – zwłaszcza w kraju,gdzie dostęp do broni jest tak ograniczony jak w Polsce),że pocisk „zawsze trafi” – jak to przedstawia się w mediach jest przerażający,a poniższy filmik robi wrażenie:

Pytanie teraz brzmi jednak – czy to oznacza,że gdy ludzie u władzy postanowią kiedyś użyć na nas miniaturowe maszyny bojowe/pociski samonaprowadzające jesteśmy bez szans ? Nie dysponując wiedzą – zapewne.Ale na sposoby są sposoby. Oczywiście tak w przypadku tego rodzaju amunicji, jak i dronów – zabójców, sposób w jaki cel zostaje namierzony jest / będzie niby amerykańską tajemnicą wojskową,ale rozwiązań które widzę jest wiele, np:

  • Korekta wiązki laserowej
  • podążanie za źródłami ciepła (w przypadku klasycznych już nagrzanych pocisków nie jest to chyba tak łatwa sprawa)
  • Zapach (sensor chemiczny)
  • Dźwięki powiązane z organizmem
  • itd.

Wniosek jest zatem prosty.Inteligentna broń przyszłości korzystać będzie ze stosunkowo prymitywnego (rozmiar !) rodzaju sensorów (podobnie jak dziś wielkie rakiety) albo wiązki laserowej ! Stosunkowo otwartym i ciekawym pytaniem jest też,czy przyszła broń będzie miała kill switch – czy też w przypadku braku zdefiniowanej ofiary zaatakuje inny cel. Bo to,że na „exacto” się nie skończy jest pewne.

W przypadku pocisku „exacto”, na podstawie danych dostępnych w internecie można stwierdzić, że mamy przypuszczalnie do czynienia z korektą lotu pocisku, dzięki wykorzystaniu wiązki laserowej wykrywanej przez sensor optyczny.Sam pocisk koryguje swój lot dzięki lotkom. W przypadku nowych generacji dronów – zabójców najprawdopodobniej będziemy mieć do czynienia m.in z którymś z powyższych rozwiązań lub ich prostą kombinacją.

Ewentualny środek zaradczy jest zatem oczywisty. Jeśli kiedykolwiek zdarzy nam się nieszczęście bycia celem dla kogoś dysponującego bronią przyszłości, cała nasza nadzieja w zakłóceniu działania sensorów tego tupu broni lub mechanizmu naprowadzania zanim będzie za późno.Choć szanse i tak nie będą zbyt wielkie – ja wolałbym nigdy nie zostać celem – to w sumie najbezpieczniejsze rozwiązanie.

Reklamy

One thought on “Samonaprowadzająca amunicja DARPA – i co teraz ?

  1. Krótki wpis – krótki komentarz. Prosty sensor – prosty hack. Hacki, obejścia, zakłócenia i maskowania będą opracowywane pewnie już na etapie wdrażania. W końcu prędzej czy późnej broń może trafić w ręce przestępców czy terrorystów. Jedne hacki będą wyrafinowane, inne proste – wręcz chamskie. Terrorysta, który będzie celem takiego pocisku nie będzie miał większych skrupułów by wywołać jak największy chaos – powiedzmy wielki pożar, w którym będzie mu może trudniej działać, ale i sensory na ciepło nie będą miały łatwego zadania. Ale to tylko jeden z przykładów… Świętujmy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s