Drewno – kilka słów o naturalnym kompozycie

Chyba jednym z ciekawszych materiałów, stosowanych już przez naszych odległych pra-przodków którzy zeszli z drzew setki tysięcy lat temu jest drewno (wiki: PL , ENG). Wykorzystywane przez większość czasu istnienia naszej cywilizacji – i również po dzień dzisiejszy potrafi urzekać pięknem i prostotą. Oczywiście każdy wie,że otrzymuje się je ze ściętych drzew itd. Jak to mówią jednak – diabeł tkwi w szczegółach. A te nie są znane wszystkim – nawet jeśli nie są oni mieszkańcami miast.

Drewno jest rodzajem naturalnego kompozytu składającego się z licznych włókien.Oznacza to w konsekwencji,że jego struktura jest anizotropowa – stosunkowo trudno przeciąć włókno, ale włókna można łatwo rozdzielić – w przypadku przekroju poprzecznego (pieńka), przyłożenie prostopadłej siły nawet bez widocznych pęknięć może załatwić sprawę. :

Wystarczy nawet jeden cios siekiery czy innego narzędzia. Jak jednak widać powyżej – ścięcie takiego drzewa, to zupełnie inna sprawa. Kolejna sprawa to to, że drewno ma w istocie strukturę porowatą – a zatem wchłania wilgoć, jeśli nie jest właściwie zabezpieczone. Zabezpieczenie wyrobów drewnianych przed kornikami czy grzybami (chyba,że zamierzamy dane drewno spalić) jest w dzisiejszych czasach priorytetem. Kolejna sprawa – istnieje wiele rodzajów drewna i każdy rodzaj ma swoje właściwości (różnią się one nie tylko twardością ale i innymi parametrami) i charakterystyczną strukturę. Przykład można zobaczyć poniżej:

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:16_wood_samples.jpg - spolszczone

Właściwości drewna zależą od jego gatunku (oraz w przypadku właściwości mechanicznych od płaszczyzny na której są określane). Zasadniczo gęstość drewna przy wilgotności rzędu 15% jest i tak mniejsza od maksymalnej gęstości wody (1g/cm3) a w przypadku drewna mokrego nie przekracza 1,5 g/cm3. Jednak w przypadku balsy, można mówić o bardzo niskich gęstościach rzędu 40-180 kg/m3 (0,04-0,18 g/cm3 !) Proces suszenia drewna nazywamy sezonowaniem. Samą wilgotność można określić organoleptycznie, lub przy pomocy specjalnych wilgotnościomierzy.

Pod względem właściwości wytrzymałościowych można mówić o następujących zakresach wytrzymałości:

  • ściskanie wzdłuż włókien – 16 MPa – 88 MPa (gatunki liściaste) i 23 – 34 MPa (gatunki iglaste)
  • ściskanie w poprzek włókien od 4,3 – 6,3 MPa (gatunki liściaste) i 8,0 – 13,5 MPa (gatunki iglaste).

Jeśli chodzi o twardość zaś:

  • Drzewa krajowe: ok. 20-89 MPa (najniżej: osika, najwyżej : grab)
  • Drzewa zagraniczne ok. 4-197 MPa (najniżej: balsa, najwyżej: gwajak)

Wartości te jednak mogą się trochę różnić w innych źródłach.Tym niemniej – choć właściwości te są dużo niższe, niż właściwości typowych metali – są one wystarczające w szeregu prostych zastosowań konstrukcyjnych. Drewno jest ponadto zasadniczo izolatorem cieplnym i elektrycznym i jest zasadniczo łatwiejsze w obróbce niż większość materiałów.Nie jest natomiast bezpieczne podejmowanie pracy stolarza. Stosunkowo wielu reprezentantów tej grupy zawodowej traci palce w trakcie wykonywania swojej pracy.Niestety też, drewno jest materiałem łatwopalnym i mogą w nim występować niekiedy takie wady, jak:

  • sęki
  • pęknięcia
  • wady kształtu
  • wady budowy
  • zabarwienia
  • zgnilizny
  • uszkodzenia mechaniczne

Zasadniczo, różne rodzaje drewna dobiera się do różnych zastosowań. Dla przykładu, na meble i niektóre parkiety wybiera się drewna twarde z drzew typu dąb czy grab. Absolutnym numerem jeden jest jednak chyba w tych kwestiach drewno orzecha. Jest ono stosunkowo kosztowne (ceny rzędu 500 zł za m3 należą do stosunkowo niskich – i nie wiem czy wynikają z niewiedzy czy jakości tego drewna) – niektóre okazy orzecha czarnego czy orzecha włoskiego miewają nawet ceny powyżej 10 000 zł za m3. Oczywiście wszystko zależy od jakości surowca,same zaś orzechy włoskie (może ze względu na konieczność usunięcia łupiny) też są stosunkowo drogie  – stąd wycinanie drzewek tego typu nie jest zawsze dobrym interesem. Tym niemniej od XV wieku drzewko orzecha zostało w znacznym stopniu ze względu na piękno wyrobów opartych na drzewo z orzecha stosunkowo przetrzebione i od wielu lat jest stosunkowo drogie.

Kolejnym odbiorcą tarcicy drewnianej jest przemysł celulozowo-papierniczy. W kwestii papieru wikipedia wspomina szczególnie o tarcicy sosnowej. Nie jest to jednak jedyne drzewo jakie można zastosować.Istnieje też, oczywiście wiele rodzajów papieru.

Z przykrością muszę zaznaczyć,że same rodzaje drewna nie były szczegółowo omawiane podczas zajęć inżynierii materiałowej w których uczestniczyłem. Dużo więcej uczą się o drewnie przeciętni uczniowie towaroznawstwa.Tymczasem, pomimo braku wysokich parametrów technologicznych, drewno jest traktowane jako „zacofany materiał” zupełnie niesłusznie i jeszcze przez lata będzie bazą do produkcji licznych wyrobów – zarówno tych produkowanych ze względu na koszty,jak i wyrobów artystycznych. Na szczęście, wydano szereg opracowań z zakresu technologii drewna na których można uzupełniać swoją wiedzę.

PS – dygresja:

Oprócz samego drewna dość istotną kwestią jest użyteczność niektórych drzew w ziołolecznictwie. Kora brzozy zawiera niewielkie ilości kwasu salicylowego jednego ze składników na bazie którego tworzy się aspirynę. Wywary z kwiatów lipy czy pączków sosny również mogą być z powodzeniem stosowane w przypadkach zaziębień.


A dla znudzonych ewentualnie takim tematem informatyków – prasówka z arxiv:

Kryptografia i Bezpieczeństwo:

Sztuczna inteligencja:

Sieci neuronowe i algorytmy genetyczne:

Inżynieria Oprogramowania:

Reklamy

DNA nośnikiem danych ? – krótkie omówienie

Kwas deoksyrybonukleinowy (DNA) występuje w nas samych i wszystkich organizmach na ziemi.Jest podstawą życia. Jednak oprócz starej znanej inżynierii genetycznej nad DNA postanowili popracować badacze powiązani z informatyką. Jeśli chodzi o komputery DNA jednakże – wielkich sukcesów nie ma.Nie oferują one jednak aż tak istotnych nowości w obliczeniach równoległych, ułatwiają tylko szybsze rozwiązywanie niektórych wąskich problemów.Zupełnie inną kwestią jest natomiast wykorzystanie DNA jako nośnika danych.

Najnowsze badania w tej kwestii opisane w lutym tego roku (2015) w magazynie New Scientist  (na bazie artykułu w Angewandte Chemie) sugerują,że na 1 gramie DNA można zapisać 455 eksabajtów (EB; 445*1015)danych. Jest to dużo lepsza metoda od metody przedstawionej w 2012 roku w magazynie Science , gdzie mowa o średnio 700 terabajtach (TB ; 7*1014) na gram.

Teoretycznie, nic nie stoi na przeszkodzie umieszczenia informacji zawartej w takim DNA w żywych organizmach (choć to również nieco ryzykowne ze względu na to,czym jest DNA). Ponieważ jednak DNA ulega degeneracji w żywych organizmach i pod wpływem środowiska, konieczne są rozwiązania chroniące je przed warunkami zewnętrznymi.Takimi rozwiązaniami są m.in. zamrożenie go lub umieszczenie w szklanej powłoce.Kolejnym problemem jest charakter kodowania. Odczytanie informacji w obu omówionych przypadkach wymaga wykorzystania technik  sekwencjonowania DNA i zdekodowania zapisu. Wymaga to, oczywiście dość sporej mocy obliczeniowej maszyny pośredniej,sama zaś metoda odczytu nośnika ma charakter przypuszczalnie jednorazowy. Prowadzi to do dość oczywistego wniosku – konieczne jest dodatkowe opisanie metody zapisu i kodowania oraz odczytu innymi środkami w przypadku długotrwałego przechowywania danych, jak i zastosowanie ewentualnej nadmiarowości, oraz podziału próbek do analizy na mniejsze fragmenty.

Poza tym, same badania prowadzone były na stosunkowo małych próbkach. Oryginalny tegoroczny artykuł „Robust Chemical Preservation of Digital Information on DNA in Silica with Error-Correcting Codes” wydany w czasopiśmie Angewandte Chemie pisze o przetłumaczeniu do formy zapisanej w DNA jedynie 83 kb informacji.Niewątpliwie zapewnienie trwałości nośnika rzędu co najmniej 2000 lat dzięki zastosowaniu kodów korekcji błędów robi wrażenie – pytanie jednak jakie w takim razie środki należy zastosować by przedłużyć trwałość nośnika itd.

Niestety na obecnym etapie współczesne nośniki danych mają stosunkowo krótką trwałość szacowaną na 25 lat, lub krócej.Zasadniczo dziś teoretycznie dane powinny wytrzymać na odłączonym dysku twardym więcej niż kilka(naście) lat, nawet pomimo rozmagnesowania. Pewności jednak nie ma,technologia bardzo się zmienia i wszystko zależy od urządzenia. Nasza technologia ma zatem kosmiczną przewagę w porównaniu z wypalonymi glinianymi tabliczkami czy kutymi obeliskami,albo innymi tego typu rozwiązaniami.Dane zapisane dzięki jej wykorzystaniu nie mają jednak szans przetrwać tysięcy lat. Możliwość przechowywania danych przez 2000 lat na nośniku DNA wygląda zatem na olbrzymi postęp – niestety w praktyce zakodowanie takiej ilości danych oraz spadek kosztów sekwencjonowania DNA do tego stopnia, by każda większa firma mogła w ten sposób archiwizować swoje dane to w najlepszym razie jeszcze kwestia przyszłości. Na pewno jest to wydajniejsze rozwiązanie, niż „chmura” oparta o współczesne dyski twarde (właściwie tylko dzięki wykorzystaniu np. macierzy RAID,wielu kopii i innych rozwiązań ma to sens – a jednocześnie jak to urządzenia online podatne na ataki hackerów i wirusów). Niewątpliwie jednak, do opracowania dysków twardych opartych o syntezę DNA raczej nie dojdzie szybko – o ile dojdzie w ogóle. Koszty kodowania i dekodowania danych są bowiem spore i wymagają stosunkowo dużych dziś narzędzi. Niewątpliwie jednak, opracowanie nośnika będącego długoterminową „kapsułą czasu” dla danych jest oczywistą potrzebą, tak samo jak opracowanie nowocześniejszych nośników. Większość produktów współczesnej cywilizacji jest bowiem stosunkowo nietrwała, ze względu na ekologię i rachunek ekonomiczny,a zabezpieczenie dorobku intelektualnego ludzkości i śladów po każdym z na osobna przed ewentualną katastrofą czy dla przyszłych historyków (niezależnie od tego,czy będą to ludzie czy nie) jest całkiem mądrym pomysłem.Tym bardziej,że zastosowanie nośnika DNA nie ogranicza się bynajmniej do katastrof,bowiem przyszłe nośniki danych w przyszłych komputerach powinny móc przechowywać coraz większe ilości danych.W dobie Big Data bowiem każdy szczegół może się przydać,a kasowanie potencjalnie użytecznych danych nie jest aż tak dobrym nawykiem jak większości się to wydaje.

Moim zdaniem zatem, jest to potężne narzędzie do archiwizacji danych – lecz niestety kosztowne i praktycznie jednorazowe na dzień dzisiejszy.Ze względu na problemy powiązane z DNA jako nośnikiem chemicznym,kodowaniem,sekwencjonowaniem i dekodowaniem jest też raczej wątpliwe,by możliwe było szybkie skonstruowanie miniaturowych dysków opartych o DNA (choć większe urządzenia dla superkomputerów będą możliwe !)

Przykładowe materiały filmowe na temat zastosowania DNA jako nośnika danych:

PS: nowości dotyczące bezpieczeństwa z Arxiv:

Kilka słów o polimerach i tworzywach sztucznych

Być może dla sporej części z was wiedza o tym czym jest polimer nie jest niczym nadzwyczajnym. No ostatecznie, coś tam było na lekcjach chemii – czyż nie ? Tym niemniej tą wiedzę warto sobie przypomnieć choćby dlatego,że jeśli chodzi o polimery właśnie są one najpopularniejszą, a zarazem chyba największą i najbardziej rozwijaną grupą materiałów. Stosowane od woreczków foliowych poprzez opony (poddane wulkanizacji) po pierwsze domowe drukarki 3d. Składniki tworzyw sztucznych takich jak tworzywo ABS czy kevlar. Itd. Itp – zastosowań jest po prostu mnóstwo. Ale mało tego.Sami też składamy się po części z polimerów.Takie np. DNA jest polimerem.(Ok.Peptydy nie są klasycznymi polimerami.Ale podobna,łańcuchowa struktura pomimo większej komplikacji robi swoje – co najmniej analogia jest). Czym zatem są polimery ?

Jak pisze Wikipedia:

Polimery (gr. polymeres – wieloczęściowy, zbudowany z wielu części) – substancje chemiczne o bardzo dużej masie cząsteczkowej, które składają się z wielokrotnie powtórzonych jednostek zwanych merami.

Całość raczej dobrze opisuje poniższy filmik:

Pod względem strukturalnym można wyróżnić następujące struktury polimeru:

Jeśli chodzi o sam podział polimerów,nie jest on aż tak jednoznaczny. Wikipedia wyróżnia kilka.Dużo lepszy jest jednak podział tworzyw sztucznych opartych o polimery.

Tworzywa sztuczne dzielą się na:

Pod względem fizycznym tworzywa polimerowe mają stosunkowo niską temperaturę topnienia.Jest to spowodowane faktem,że poza łańcuchem polimeru ich budowa opiera się na stosunkowo słabych wiązaniach wodorowych i siły Van der Waalsa.Duża część polimerów źle znosi też światło słoneczne – w konsekwencji konieczne jest zastosowanie w tworzywach sztucznych dodatków ograniczających degradację polimeru spowodowaną przez światło.

Zasadniczo jednak właściwości tworzyw polimerowych są bardzo zależne od tego,do której grupy dany polimer należy. I tak:

  • Elastomery zasadniczo są całkiem elastyczne. Jeśli chodzi o elastomery wulkanizujące ich struktura jest zazwyczaj liniowa.
  • Termoplasty – zasadniczo mogą być nagrzewane i kształtowane bądź łączone,kosztem pewnego pogorszenia właściwości użytkowych. Produkty oparte o termoplasty są dość powszechnie wytwarzane w różnego rodzaju formach itd.
  • Duroplasty – po poddaniu odpowiedniej obróbce cieplnej lub oddziaływaniu chemicznemu stają się twarde i nietopliwe. Wszelka próba przetapiania duroplastów skończyć się może tylko uszkodzeniem materiału.

Do najważniejszych tworzyw termoplastycznych zaliczyć można:

O niekonwencjonalnych polimerach,technologiach wytwarzania itd. nie będę wspominał.Są ich setki. Stosunkową nowością są jednak polimery przewodzące.Poniżej załączam przykładowy filmik o nich:

Tak czy inaczej mam nadzieję,że to krótkie przypomnienie wiedzy o polimerach do czegoś się wam może przydać.

Oznaczenia numeryczne stopów aluminium przerabianych plastycznie – podstawy

Po dostępnych dla mnie informacjach dotyczących zapytań osób które trafiały na mego bloga wnioskuję,że jednak artykuł o oznaczeniach stali okazał się być może użyteczny.Pora więc pójść za ciosem.Dziś oznaczenia stopów aluminium czyli glinu.

Osoby których to raczej nie zainteresuje jako nagrodę pocieszenia podam ciekawostkę – czy wiecie,że ten metal był w XIX wieku droższy od złota,ze względu na koszty wytwarzania,pomimo faktu,że jest to jeden z najpopularniejszych w skorupie ziemskiej pierwiastek ? W tym kontekście trzeba być ostrożnym z inwestowaniem w metale które występują na księżycu i planetoidach.Kiedyś platyna może być DUŻO tańsza,nie jest więc bezpieczną inwestycją długoterminową.I tak, są już plany komercyjne (gorzej z ich realizacją -ale na razie).

Przejdźmy jednak do norm. Oznaczenia numeryczne stopów aluminium przerabianych plastycznie reguluje norma PN-EN 573-1:2004.

Typowa nazwa stopu zaczyna się od tekstu:

PN EN AW-XYZZ #

gdzie:

PN EN – norma

A-Aluminium

W-przerabiane plastycznie

XYZZ – to 4 cyfry.

# – litera oznaczenia,czasem z numerem specyfikującym

Numeracja jest następująca:

Cyfra X (pierwsza) oznacza typ stopu:

  • 1 (seria1000) – stopy Al o wysokiej czystości (rzędu >99%)
  • 2 (seria 2000) – stopy z Miedzią (Cu)
  • 3 (seria 3000) – stopy z Manganem (Mn)
  • 4 (seria 4000) – stopy z Krzemem (Si)
  • 5 (seria 5000) – stopy z Magnezem (Mg)
  • 6 (seria 6000) – stopy z Magnezem i Krzemem
  • 7 (seria 7000) – stopy z Cynkiem (Zn)
  • 8 (seria 8000) – stopy z Innymi pierwiastkami niż powyższe
  • 9 (seria 9000) – W zasadzie oznaczenie rezerwowe

Cyfra Y (druga) – jest powiązana z czystością lub odmianą stopu

Cyfry XX (trzecia i czwarta) – mają ograniczone znaczenie:

  • W przypadku serii 1000 – dotyczą określenia czystości np:

1245 – stop o zawartości 99,45% Al

  • W przypadku pozostałych – praktycznie bez znaczenia poza faktem,że jeśli są identyczne w różnych stopach to są to stopy różnej generacji, przy czym te z wyższą liczbą to te bardziej udoskonalone.Np. 7075 i 7475 – 7475 jest nowszy.

UWAGA: kolejne cyfry typu 1003,1004,1005 – to są ZUPEŁNIE INNE STOPY.

# – oznaczenia literowe:

  • F – stopy nie poddawane żadnym procesom umocnienia
  • O – stopy w stanie wyżarzonym
  • H – stopy umacniane odkształceniowo
  • T – stopy poddawane obróbce cieplnej (poza wyżarzeniem) lub cieplno-plastycznej

WAŻNE: Przy niektórych literach są dalsze znaki,określające jakim dokładniej procesom poddaje się stop.

Osobom zainteresowanym większą ilością dokładniejszych informacji polecam skorzystanie z pism i norm fachowych oraz poleconej poniżej książki.

We wpisie wykorzystano i przetworzono treść załącznika książki „Nowoczesne Stopy Aluminium do Przeróbki Plastycznej” wydanej przez wydawnictwa AGH, której autorem jest prof.dr hab.inż. Stanisław Dymek. Osobom zainteresowanym większą ilością informacji na temat stopów aluminium przerabianych plastycznie gorąco polecam jej ewentualny zakup.

Kilka słów o powłokach ochronnych w silnikach lotniczych

Ostatnio doszedłem do wniosku,że niniejszy blog trochę oddalił się od tematyki której był poświęcony i konieczne jest zrównoważenie bardziej informatycznej problematyki problematyką materiałową. Jak przypuszczam,ten bardzo powiązany z inżynierią materiałową temat będzie w sam raz.

Silniki lotnicze. Stosowane w myśliwcach i samolotach. Źródło zasilania dla maszyny i siły ciągu przy okazji też. Podstawowym problemem powiązanym ze spalaniem przez nie paliwa jest jednak temperatura. Działające w silniku siły w energię elektryczną przekształcają elementy takie jak turbina. Łopatki turbiny oraz dziesiątki innych elementów muszą skutecznie wytrzymać wysokie temperatury powstałe podczas spalania. Zastosowanie wysokotemperaturowych stopów i nadstopów/superstopów niklu,kobaltu itd – nawet monokrystalicznych – nie rozwiązuje jednak nadal tak do końca problemu.Temperatury rzędu 1100 stopni Celcjusza to granica pracy zaawansowanych nadstopów. Rozwiązania są dwa. Można stworzyć mechaniczne systemy chłodzenia – i ekspertami o tego byli lub nadal są Rosjanie. Można też pójść zachodnią drogą – i położyć nacisk na odpowiednie materiały lub powłoki.

Często tam,gdzie całościowa struktura nie jest potrzebna/opłacalna inżynieria materiałowa stawia na powłokę ochronną.

I tak jest też w tym przypadku.

Jeśli chodzi o powłoki ochronne stosowane dla nadstopów żarowytrzymałych można je podzielić (zgodnie z ich historią) na trzy kategorie:

  • Dyfuzyjne
  • Adhezyjno-dyfuzyjne
  • Bariery cieplne (TBC)

Jednak jeśli chodzi o powłoki stanowiące bariery cieplne,to ich rola jest inna niż powłok powyższych. Stanowią raczej – jak nazwa wskazuje – barierę dla ciepła. Dlatego też poprawniejsza klasyfikacja to:

  • Powłoki Żaroodporne (o spowolnionym utlenianiu/spowalniające utlenianie)
    • Dyfuzyjne
    • Adhezyjno-dyfuzyjne (MCrAlY)
  • Powłoki Barierowe (chroniące przed temperaturą i utlenianiem)
    • TBC

Powłoki dyfuzyjne oparte są o powstawanie związków międzymetalicznych. Najczęściej stosowane są powłoki na osnowie Aluminium zawierające związki Aluminium z Krzemem,Chromem,Platyną itd. – bądź ich związkami. Przy czym oczywiście (bo każdy,kto wie o temperaturze topnienia czystego aluminium wynoszącej 660 stopni Celcjusza miałby uzasadnione wątpliwości) najpierw wprowadza się „międzywarstwę” aluminium a dopiero na nią nakłada się warstwę wzbogaconą w związki.

Powłoki Adhezyjno-Dyfuzyjne określa się jako MCrAlY, gdzie M – oznacza metal,najczęściej metal z grupy VIII – żelazowców,zaś Y to pierwiastek: Itr. Do niewątpliwych zalet powłok adhezyjno-dyfuzyjnych należy ich większa niezależność od stopu bazowego na który są nakładane.
Powłoki McrAlY są stosowane jako międzywarstwa dla powłok barierowych TBC.

Jeśli chodzi o powłoki barierowe typu TBC klasycznym składem chemicznym jest 6-8% Y2O3 stabilizowane przez ZrO2. Ponadto w celu zredukowania naprężeń w takiej powłoce barierowej można zastosować międzywarstwę Al2O3 między warstwą wiążącą i górną – tworząc powłokę typu GTBC (powłoki stopniowane). Powłoki składające się z większej ilości warstw stosowane są w rozwiązaniach specjalistycznych,rozważa się też stosowanie nanotechnologii w celu ich ulepszania. Poważnym problemem związanym z powłokami TBC jest jednak m.in. przepuszczanie przez ZrO2 tlenu, co prowadzi do powstawania pod powłoką TBC warstwy, znanej w literaturze jako TGO której obecność (po przekroczeniu 5 μm powoduje odpryskiwanie powłoki ochronnej TBC). Jednym z rozwiązań jakie są proponowane jest m.in zastąpienie tlenków Itru tlenkami Lantanu bądź innego pierwiastka.Wiele też zależy od metody nanoszenia powłok – zarówno barierowych jak i żaroodpornych.

Tak czy inaczej,dzięki zastosowaniu nowoczesnych powłok ochronnych dzisiejsze silniki lotnicze mogą osiągnąć wyższą temperaturę pracy – a co za tym idzie większą sprawność.

Wszystkim zainteresowanym tematyką powłok ochronnych takich jak powłoki TBC polecam książkę „High Temperature Coatings” autorstwa Sudhangshu Bose.

Podziękowania:
Przy napisaniu tego wpisu wykorzystano:
1. materiał ćwiczeniowy „Powłoki Ochronne – Rola Powłok, Otrzymywanie, Mikrostruktura, Zakres Zastosowań” stosowany w nauczaniu przedmiotu „Materiały dla Energetyki i Lotnictwa” przez zespół Pracowni Mikroskopii elektronowej i badań fizycznych, Katedry Metaloznawstwa i Metalurgii Proszków, Wydziału IMIP AGH.
2. Notatki własne z książki „Thermal Barrier Coatings” autorstwa Huibin Xu i Hongbo Guo – tą książkę również polecam.

A dla tych,których interesuje jak silnik odrzutowy działa – mam filmik: