„Modem Neuronowy” ? DARPA – ku nowemu BCI

Jak informuje geekweek DARPA pracuje nad nowym urządzeniem mającym podłączyć ludzki mózg bezpośrednio do komputera.Ciekawa idea (choć w świetle zapędów władz do większej kontroli również potencjalnie przerażająca). Co tu dużo mówić,to chyba dublomózg Urpian z trylogii kosmicznej Borunia i Trepki, czy rzeczywistość którą zapowiadał w swoich książkach SF William Gibbson, lub japońska manga Ghost in the Shell. Wreszcie, również w grze Supreme Commander, na bazie odłamu rasy ludzkiej powstali tzw. „Symbionci”,osoby łączące możliwości ludzkiego mózgu i sztucznej inteligencji, którzy zostali zniewoleni przez ziemski rząd i jak wspomina fabułą gry, przez tysiąclecie walczyli o swoje wyzwolenie.

Któregoś dnia ludzkość zostanie w części, lub całości podłączona. I będą AI czy nie – nie będzie buntu AI.Po prostu, AI staną się częścią nas samych – taki jest kierunek ewolucji technologicznej.Lecz zagrożenie z nią związane w międzyczasie są oczywiście wielkie.W tym kontekście bezpieczeństwo (obok biozgodności elementów takiego interfejsu) nabiera szczególnego znaczenia – o tym,co może się stać w innym przypadku opowiada dostępna na youtube seria serialu H+  – teaser:

Serial można streścić do jednego krytycznego zdania: Jak ludzkość prawie wyginęła,bo system nie miał wystarczających zabezpieczeń (nigdy mieć nie będzie) i był w praktyce za trudny/niemożliwy do wyłączenia.

Co tu dużo mówić. Sytuacja rozwoju w stronę coraz większej integracji nas i technologii i jest powiązane bardzo poważnie z ideą transhumanizmu,która poza faktem bycia ideą przez środowiska ultrakatolickie myloną z „neomarksistowskim liberalnym genderem” czy różnymi utopijnymi ideami posthumanizmu (śmiesznej ideologii odrzucającej nawet jakąkolwiek wyższość człowieka względem zwierząt),sam zaś transhumanizm podobnie jak niegdyś humanizm jest zbyt optymistycznym nurtem ideowym jest w Polsce ideą raczej nieznaną. Może to i dobrze,choć szerzej znana jest błędna z przyczyn ograniczeń fizycznych (prawo Moora nie działa już do końca) idea tzw. „osobliwości technologicznej” jest akurat złudzeniem technicznego raju – nie wskazuje prawdziwych możliwości i zagrożeń, których świadomi powinni być przynajmniej co inteligentniejsi przedstawiciele społeczeństwa. Bowiem te pojawią się niezależnie od tego,czy rozwijających się obecnie technologii się zakaże – czy nie. I podobnie jak internet czy telefony komórkowe zupełnie zmienią nasze życie.

Tymczasem technologia jednak dopiero raczkuje, a to,czym zająć się ma DARPA, jest dopiero jednym z początków traktowania tego bardziej serio.W czerwcu ubiegłego roku wrzuciłem artykuł pt. „Maszyny które czytają w myślach„.

Co takiego ciekawego (i niebezpiecznego) robi DARPA, o czym wcześniej nie wspominałem w tamtym wpisie ? Pierwotne źródło, magazyn H+ daje wskazówkę: optogenetyka, metoda polegająca m.in na modyfikacji DNA części neuronów w mózgu i wykorzystaniu ich reakcji na światło. Nowość polega też na tym,że tym razem możliwy byłby nie tylko odczyt,ale również zapis danych w mózgu. Oczywiście potrzeba jeszcze wielu danych, które na razie mają być zebrane głównie w badaniach na zwierzętach – ale to, że technologia będzie rozwijana jest oczywiste. Po pobieżnym wgłębieniu się w temat okazuje się,że realne wyniki zastosowania optogenetyki mogą być wyjątkowo interesujące i przynieść szybkie rezultaty.

Warto oczywiście wspomnieć jedną ważną kwestię.DARPA nie jest instytucją cywilną,jest instytutem wojskowym USA. Chyba łatwo zrozumieć,co to realnie oznacza i jakie będą pierwsze zastosowania tej technologii.

PS: Mało techniczne, ale ważne.Wczoraj, czyli 17 lutego był międzynarodowy dzień kota. Jeśli posiada was jakiś mruczek/jakaś kicia, nie zapomnijcie z tej okazji rzucić kotu jakiegoś przysmaku.Ponieważ koty podbiły internet i nawet sieć neuronowa google wpadła w ich łapki wydaje mi się to ważne 😀

Update: Ciekawy link – Optogenetics Wiki.

Maszyny które czytają w myślach

Na początek polecam obejrzenie poniższych filmów:

 

 

Tak.To się dzieje naprawdę.Rozwój współczesnej technologii sprawia,że już niebawem, cuda znane dotychczas jedynie z religijnych mitów staną się rzeczywistością.Nie poprzez „uzdrowienia” lecz poprzez naukę stosowaną.Konkretnie, poprzez wykorzystanie tzw. interfejsu mózg-komputer Co to jednak znaczy dla nas ? I co ważniejsze – dlaczego właściwie nie wszczepiać sobie już teraz masowo takich elektrod/mikrochipów, skoro daje to potencjalnie nowe potężne możliwości ? (Pomijając fakt klasycznego ryzyka związanego z prototypową technologią ?)

Zacznijmy jednak od powtórzenia i uzupełnienia informacji dostępnych na filmach po angielsku.Zasadniczo implanty w formie elektrod nie są rozwiązaniem zbyt nowym,pomysły elektrycznego pobudzania neuronów czy odwrotnie: rejestrowania ich pobudzenia, miały miejsce już przy początkach neurobiologii. W praktyce metoda zaprezentowana na filmach polega na wszczepieniu rodzaju mikrochipu zawierającego szereg elektrod, mających pobudzać neurony lub reagować na ich pobudzenie.Nie są one duże – ale już taka perspektywa jest dla niektórych nieco przerażająca.
Przykładowy implant elektrodowy
Ale elektrody mają wady.Problemem może być zarówno ruch tkanki mózgowej w czaszce przy gwałtowniejszych ruchach (oczywiście przy osobach sparaliżowanych nie występuje tak często,jak i biozgodność.

Biozgodność jest poważnym problemem, nie tylko w przypadku implantów w mózgu,ale i wszelkich implantów stosowanych w medycynie,a problemy z nią objawiają się często różnymi chorobami, nawet pozornie odległych i nie związanych tkanek. Nawet jednak w wypadku stosunkowo biozgodnych substancji (a takie są stosowane w tego rodzaju układach wszczepianych do mózgu), pozostaje problem martwicy okolicznych komórek tworzących izolującą warstwę ochronną przed „ciałem obcym”. Problem biozgodności i wpływu materiałów implantu na okoliczne tkanki jest ważnym problemem medycyny i inżynierii materiałowej a jego charakter jest zdecydowanie kompleksowy. Ryzyko związane z brakiem biozgodności jest podstawowym problemem,przez który wszczepianie sobie czegokolwiek jest ryzykowne.W wypadku implantu elektrodowego, problem izolującej martwej tkanki jest o tyle istotny,że oznacza mniejszą wydajność implantu,a co za tym idzie jego mniejszą użyteczność w dłuższej perspektywie.Dlatego właśnie póki co, elektrody i tego rodzaju implanty wydają się jak na razie ślepą uliczką.

Jednakże prowadzone są badania nad wykorzystaniem zamiast elektryczności i elektrod światła laserowego,ponadto wszczepienie implantu wiąże się z lepszym obrazowaniem, ale nie jest wcale konieczne dla obrazowania pracy mózgu,które może być wykonane innymi metodami np. poprzez EEG i inne nowsze metody nieinwazyjne, które różnią się tylko poziomem szumów i zakresem częstotliwości,ponadto również stosowanie elektrod nie wydaje się jedyną możliwością,gdyż w Berkley prowadzone były badania nad obrazowaniem z udziałem „pyłu neuralnego„. Całość tych badań wygląda naprawdę interesująco,tym niemniej, ponieważ zarówno one jak i badania nad pobudzaniem neuronów przy użyciu światła laserowego nadal trwają, trudno wyciągać jakieś ostateczne wnioski.Efekty na pewno wpłyną znacząco na sterowanie przez człowieka maszynami jak i na odbiór przez nas informacji,dalszy rozwój technologii „czytania w myślach” jest też potencjalnym kolejnym zagrożeniem dla prywatności oraz spowoduje ważkie pytania filozoficzne.Ale tak już z nauką jest…